Hej,
Ostatnio wiele wiadomości otrzymuję odnośnie "Dyskontu" przy ulicy Choroszczańskiej. Dyskont niestety przestał istnieć i nie zauważyłam podobnego w mieście, więc nie zmienił lokalizacji :(
Za to możecie szaleć na zakupach w nowym sklepie sieci Retro, który znajduje się przy ul. Skłodowskiej, nad Hortexem :)
W Noshonko była dostawa, a od dzisiaj -20% na wszystko :)
Życzę Wam ciepłego wieczoru,
B
środa, 12 lutego 2014
sobota, 18 stycznia 2014
Noshonko
Cześć :)!
Za oknami śnieg, a mi zaczęło brakować ubrań w szafie. Oczywiście szafa pełna, ale nie ma się w co ubrać, dlatego też jedynym rozwiązaniem tej sytuacji są... ZAKUPY :)
Polecam outlet NOSHONKO, w którym kupiłam niedawno jeansy z ZARY za 31 zł ;)
Są niezniszczone, jak nowe, a chyba każdy ma w głowie sumę jaką zapłaciłabym za takie w oryginalnym sklepie tej sieciówki.
Outlety są bardzo dobrym rozwiązaniem dla ludzi, którzy szukają marek w dobrych cenach :) Noshonko w ofercie ma wiele sukienek, kurtek, bluzek, koszul - zarówno damskich jak i męskich, biżuterię, spodnie... mnóstwo ciekawych i pięknych rzeczy. Dodatkowo Pani, którą tam spotkacie jest zabójczo miła :)
Na funpage możecie znaleźć nowości i aktualności:
Noshonko
Pozdrawiam i do zobaczenia na zakupach :)
Za oknami śnieg, a mi zaczęło brakować ubrań w szafie. Oczywiście szafa pełna, ale nie ma się w co ubrać, dlatego też jedynym rozwiązaniem tej sytuacji są... ZAKUPY :)
Polecam outlet NOSHONKO, w którym kupiłam niedawno jeansy z ZARY za 31 zł ;)
Są niezniszczone, jak nowe, a chyba każdy ma w głowie sumę jaką zapłaciłabym za takie w oryginalnym sklepie tej sieciówki.
Outlety są bardzo dobrym rozwiązaniem dla ludzi, którzy szukają marek w dobrych cenach :) Noshonko w ofercie ma wiele sukienek, kurtek, bluzek, koszul - zarówno damskich jak i męskich, biżuterię, spodnie... mnóstwo ciekawych i pięknych rzeczy. Dodatkowo Pani, którą tam spotkacie jest zabójczo miła :)
Dodatkowo w Noshonko trwa promocja !
-na kurtki -50%!
-na cały asortyment -20%!
Na funpage możecie znaleźć nowości i aktualności:
Noshonko
Pozdrawiam i do zobaczenia na zakupach :)
B
sobota, 30 listopada 2013
Zimno, zimno, zimno
Cześć,
Czas jakoś nieubłaganie szybko płynie, sesja (pierwsza!) za rogiem, a po drodze jeszcze cudowny świąteczny czas. Milka wypuściła na ten okres śliczną czekoladę w kształcie choinek :) Mam nadzieję, że jakiś mikołaj podłoży mi taką pod choinkę.
Zimno na zewnątrz, krążą plotki o śniegu czyhającym na Białystok, trzeba cieplutkich swetrów, kurtek, płaszczy, szalików - wszystkiego co kocham i na czym warto oszczędzić kilka groszy :)
Oto mój ukochany płaszcz kupiony w DYSKONCIE przy ul. Choroszczańskiej (obok sklepu Jysk i Biedronki), na wagę za jedyne 7zł :)
Do niego szalik za 1zł z Retro i można iść z wesołą miną i myślą w głowie jak to się w życiu zaoszczędziło :)
Niedaleko DYSKONTU otworzono nowy duży lokal o nazwie Haliszka (w miejscu byłego Polmozbytu), ceny za kilogram są dość wysokie (jak na nasze miasto), porównywalne wręcz do Warszawy. Najtańszym dniem jest piątek, 13zł/kg, gdzie kupiłam żółty sweter :) Kosztował 5,85 zł i jest cieplutki!
Niedługo gorączka świątecznych zakupów, jemioła na suficie, pachnące drzewka, światełka, piosenki świąteczne, mikołaje z czekolady...
Do zobaczenia wkrótce,
B
Czas jakoś nieubłaganie szybko płynie, sesja (pierwsza!) za rogiem, a po drodze jeszcze cudowny świąteczny czas. Milka wypuściła na ten okres śliczną czekoladę w kształcie choinek :) Mam nadzieję, że jakiś mikołaj podłoży mi taką pod choinkę.
Zimno na zewnątrz, krążą plotki o śniegu czyhającym na Białystok, trzeba cieplutkich swetrów, kurtek, płaszczy, szalików - wszystkiego co kocham i na czym warto oszczędzić kilka groszy :)
Oto mój ukochany płaszcz kupiony w DYSKONCIE przy ul. Choroszczańskiej (obok sklepu Jysk i Biedronki), na wagę za jedyne 7zł :)
Do niego szalik za 1zł z Retro i można iść z wesołą miną i myślą w głowie jak to się w życiu zaoszczędziło :)
| Płaszcz - 7 zł Szalik - 1 zł |
Niedługo gorączka świątecznych zakupów, jemioła na suficie, pachnące drzewka, światełka, piosenki świąteczne, mikołaje z czekolady...
Do zobaczenia wkrótce,
B
piątek, 20 września 2013
Pamiątki z podróży
Cześć,
Nie wiadomo kiedy minęło lato, a mimo to wielu z moich znajomych wierzy, że jeszcze przyjdzie czas na opalanie się w ogródku. Mnie jednak jakoś tak cieszą te wszystkie coraz bardziej kolorowe liście. No i kasztany uderzające z hukiem o chodniki. Wokół dużo się zmienia, w przyrodzie, w życiu. Zmieniam swoją szafę, pozbywam się swetrów na cześć tych nowych :)!
Miałam okazję znaleźć się niedawno w Budapeszcie. Mieszkałam przy ulicy Margrit, gdzie dosłownie jeden przy drugim stały szmateksy. Serio! I tak jak to u nas bywa, jedne świetne, drugie słaaaaaabe. Udało nam się coś znaleźć, mi oczywiście spodobał się sweter (kosztował 1000 Forintów, czyli około 3,5 Euro), za to towarzysz (:*) upodobał sobie koszulę za 1500 Ft ( ~ 5 Euro).
Sweterek prezentuję poniżej, jest cieplutki, fajniutki i to o wiele lepsza pamiątka niż figurka z napisem Budapest :)
Trzymajcie się ciepło,
B.
Nie wiadomo kiedy minęło lato, a mimo to wielu z moich znajomych wierzy, że jeszcze przyjdzie czas na opalanie się w ogródku. Mnie jednak jakoś tak cieszą te wszystkie coraz bardziej kolorowe liście. No i kasztany uderzające z hukiem o chodniki. Wokół dużo się zmienia, w przyrodzie, w życiu. Zmieniam swoją szafę, pozbywam się swetrów na cześć tych nowych :)!
Miałam okazję znaleźć się niedawno w Budapeszcie. Mieszkałam przy ulicy Margrit, gdzie dosłownie jeden przy drugim stały szmateksy. Serio! I tak jak to u nas bywa, jedne świetne, drugie słaaaaaabe. Udało nam się coś znaleźć, mi oczywiście spodobał się sweter (kosztował 1000 Forintów, czyli około 3,5 Euro), za to towarzysz (:*) upodobał sobie koszulę za 1500 Ft ( ~ 5 Euro).
Sweterek prezentuję poniżej, jest cieplutki, fajniutki i to o wiele lepsza pamiątka niż figurka z napisem Budapest :)
| Atmosphere, 1000 Ft/3,5Euro/około 15 zł |
B.
piątek, 19 lipca 2013
Pozytywny komis
Cześć,
Połowa wakacji za mną. Wakacje ... czyli czas kojarzący się z wolnością, radością, zakupami i okresem beztroskiego nic-nie-robienia. Przynajmniej (mam nadzieję!) u większości z Was, bo moje wakacje niestety przebiegają inaczej.
Ale postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce, zmienić nastawienie i nie zmarnować kolejnych dwóch miesięcy. Tak, dwóch. A to dlatego, że JESTEM STUDENTKĄ :)
Niedawno, zaraz po wynikach na Uniwersytecie w Białymstoku, byłam z mamą na zakupach. Powiedziała "Musisz teraz ubierać się jak studentka". Zrobiłam tak zwane "wielkie oczy" (chociaż w moim wykonaniu nie było to trudne) i pomyślałam, że przecież niczego nie trzeba zmieniać. A jednak. W moich zakupach coraz częściej ograniczam się w zakupie wielkich swetrów, trochę odchodzę od licealnego looku.
Dzisiejszy wolny dzień od pracy postanowiłam spędzić sama ze sobą (a jakżeby inaczej, skoro wszyscy wyjechali?!), poszukując jakiś ciekawych ciuchów. Ukochany ciucholand zamknięty, likwidacja, lokal do wynajęcia. Aż tak dawno nie byłam na zakupach?
Trochę mnie ta wiadomość zasmuciła, ale zaszłam do Handlowca (na Dziesięcinach, przy przystanku Berlinga/Brzozowa), gdzie coś kiedyś widziałam, ale nie wiem czy jeszcze istnieje. I tu, kochani, znalazłam sklep-komis, jedyny w swoim rodzaju.
Sklep znajduje się na 1 piętrze, lokal numer 22. Na zewnątrz przywitają Was wózki dziecięce, które ktoś przyniósł na sprzedaż. W środku można znaleźć mnóstwo rzeczy, od butów, przez akcesoria do gotowania butelek z mlekiem dla dzieci, aż po ubraaaania. Bardzo sympatyczna właścicielka pomoże, doradzi, a jeśli macie coś na sprzedaż podpisze z Wami umowę i wywiesi/wystawi to w sklepie. BARDZO fajny pomysł i fantastyczna alternatywa dla osób, które nie lubią sprzedawać rzeczy w internecie, chodzić na pocztę albo spotykać się z nabywcami twarzą w twarz . (To zrozumiałe, nie każdy lubi :) )
Z moich dzisiejszych zakupów przedstawiam koszulę z Bershki, kosztowała 10 zł i jest w stanie idealnym :)
Fajna studencka koszula :)
Polecam ten sklep, warty uwagi.
A może ktoś z Was kiedyś tam już był? Jakieś opinie? Uwagi? Ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i będę na pewno odwiedzać to miejsce.
Pozdrawiam serdecznie,
Lorry
Połowa wakacji za mną. Wakacje ... czyli czas kojarzący się z wolnością, radością, zakupami i okresem beztroskiego nic-nie-robienia. Przynajmniej (mam nadzieję!) u większości z Was, bo moje wakacje niestety przebiegają inaczej.
Ale postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce, zmienić nastawienie i nie zmarnować kolejnych dwóch miesięcy. Tak, dwóch. A to dlatego, że JESTEM STUDENTKĄ :)
Niedawno, zaraz po wynikach na Uniwersytecie w Białymstoku, byłam z mamą na zakupach. Powiedziała "Musisz teraz ubierać się jak studentka". Zrobiłam tak zwane "wielkie oczy" (chociaż w moim wykonaniu nie było to trudne) i pomyślałam, że przecież niczego nie trzeba zmieniać. A jednak. W moich zakupach coraz częściej ograniczam się w zakupie wielkich swetrów, trochę odchodzę od licealnego looku.
Dzisiejszy wolny dzień od pracy postanowiłam spędzić sama ze sobą (a jakżeby inaczej, skoro wszyscy wyjechali?!), poszukując jakiś ciekawych ciuchów. Ukochany ciucholand zamknięty, likwidacja, lokal do wynajęcia. Aż tak dawno nie byłam na zakupach?
Trochę mnie ta wiadomość zasmuciła, ale zaszłam do Handlowca (na Dziesięcinach, przy przystanku Berlinga/Brzozowa), gdzie coś kiedyś widziałam, ale nie wiem czy jeszcze istnieje. I tu, kochani, znalazłam sklep-komis, jedyny w swoim rodzaju.
Sklep znajduje się na 1 piętrze, lokal numer 22. Na zewnątrz przywitają Was wózki dziecięce, które ktoś przyniósł na sprzedaż. W środku można znaleźć mnóstwo rzeczy, od butów, przez akcesoria do gotowania butelek z mlekiem dla dzieci, aż po ubraaaania. Bardzo sympatyczna właścicielka pomoże, doradzi, a jeśli macie coś na sprzedaż podpisze z Wami umowę i wywiesi/wystawi to w sklepie. BARDZO fajny pomysł i fantastyczna alternatywa dla osób, które nie lubią sprzedawać rzeczy w internecie, chodzić na pocztę albo spotykać się z nabywcami twarzą w twarz . (To zrozumiałe, nie każdy lubi :) )
Z moich dzisiejszych zakupów przedstawiam koszulę z Bershki, kosztowała 10 zł i jest w stanie idealnym :)
| Turkusowa koszula Bershka 10zł |
Polecam ten sklep, warty uwagi.
A może ktoś z Was kiedyś tam już był? Jakieś opinie? Uwagi? Ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i będę na pewno odwiedzać to miejsce.
Pozdrawiam serdecznie,
Lorry
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Legginsy ze Swobodnej
Cześć,
Dziś krótko o nowym miejscu wartym odwiedzenia :)
To tania Odzież Używana w budynku przychodni przy ulicy Swobodnej 24. Dziś natknęłam się na dostawę i upolowałam legginsy ze wstawkami w paski z firmy Reserved, miały ślady metki, więc jestem w przekonaniu iż są absolutnie nowe!
Kosztowały mnie 15 zł i jestem bardzo zadowolona, ponieważ ciężko mi znaleźć legginsy zarówno długie jak i nie w rozmiarze xxl, który byłby zbyt szeroki nawet jak na moje bioderka.
Pani w sklepie zdradziła mi, że pojawią się niedługo przeróżne legginsy w ciekawe, modne motywy, także polecam sklep wszystkim wielbicielom.
Dodatkowo sklep zachęca promocjami, każdy piątek to -50% wszystkiego, a codziennie jest wieszak promocyjny, gdzie każda rzecz kosztuje 2zł :)
W sprzedaży znaleźć można także biżuterię, stosunkowo niedrogą w porównaniu do sieciówek.
Miało być krótko, więc krótko było,
Pozdrawiam,
Lorry
Dziś krótko o nowym miejscu wartym odwiedzenia :)
To tania Odzież Używana w budynku przychodni przy ulicy Swobodnej 24. Dziś natknęłam się na dostawę i upolowałam legginsy ze wstawkami w paski z firmy Reserved, miały ślady metki, więc jestem w przekonaniu iż są absolutnie nowe!
Kosztowały mnie 15 zł i jestem bardzo zadowolona, ponieważ ciężko mi znaleźć legginsy zarówno długie jak i nie w rozmiarze xxl, który byłby zbyt szeroki nawet jak na moje bioderka.
| 15 zł |
Dodatkowo sklep zachęca promocjami, każdy piątek to -50% wszystkiego, a codziennie jest wieszak promocyjny, gdzie każda rzecz kosztuje 2zł :)
W sprzedaży znaleźć można także biżuterię, stosunkowo niedrogą w porównaniu do sieciówek.
Miało być krótko, więc krótko było,
Pozdrawiam,
Lorry
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Od poniedziałku reaguj!
Cześć,
Kolejny zakup to - jak się okazało - sukienka. Wzięłam ją bez mierzenia z myślą o spódnicy, nie mierzyłam, a w domu okazało się, że to sukienka. :)
Dziś rano oglądałam reportaż i rozmowę w DDTVN na temat praw dziecka oraz kampanii dotyczącej reagowania wobec przemocy psychicznej i fizycznej sprawowanej przez rodziców. Zachęcam do obejrzenia tej rozmowy, zastanowienia się czy nie jesteśmy obojętni, a jeśli tak - zmieńmy to! Pracując z dziećmi być może jestem bardziej wrażliwa na ich krzywdę, lecz pamiętajmy o tym, że każdy z nas był mały, każdy miał dom i chciał mieć poczucie bezpieczeństwa. Film wieczorem powinien znaleźć się na stronie Dzień Dobry TVN.
Jak obiecałam wracam do pisania, dziś o poniedziałkowych zakupach, ale nie tylko.
Na początek zakupy, czyli wydane 2 złote w Retro, wyjątkowo w czarnej odsłonie:
Sweterek kupiony Kamili, mam nadzieję, że się ucieszy :) W sezonie zimowym H&M wypuścił do sklepów różnokolorowe swetry nieco krótsze od standardowych, oto jeden z nich w kolorze czarnym :)
| H&M, 1zł |
Kolejny zakup to - jak się okazało - sukienka. Wzięłam ją bez mierzenia z myślą o spódnicy, nie mierzyłam, a w domu okazało się, że to sukienka. :)
Z kroju tulipan, bez ramion, moim zdaniem na wakacyjne dni jak znalazł :) i do mojej figury także!
***
| Sukienka tulipan, 1zł |
Uciekam do pracy, a Wam jak zawsze udanego dnia i udanych zakupów,
Lorry
Subskrybuj:
Posty (Atom)