Dziś warto wspomnieć o miejscach innych niż ścisłe szmateksy, a mianowicie:
1. Outlety.
Często można znaleźć nowe ubrania za grosze, niekiedy z delikatnym, niezauważalnym defektem.
Ukochany outlet, do którego mam okazję zachodzić co jakiś czas, nazywa się "Magda" i mieści się przy ulicy Swobodnej, tuż przy skrzyżowaniu z ulicą Produkcyjną.
2. Grupy Facebookowe.
Pewnie większość z Was wie o co chodzi, część prowadzi takie grupy, inni słyszeli, ale nie są członkami, jeszcze inni pozbyli się już tam połowy szafy.
O co dokładnie chodzi?
Można tam, zależnie od regulaminów, wstawiać do własnego bądź wydzielonego folderu sprzedać, oddać, wymienić zbędne ciuszki z naszej szafy. Wszystko dzieje się na terenie głównie Białegostoku.
Szukasz tych grup? Wpiszcie w wyszukiwarce na Facebooku następujące nazwy (podaję kilka, do których sama należę):
Białystok Shopping Center
Białystok Garage Sale
Madro Online
Może znajdziecie coś dla siebie!
A tymczasem przedstawiam mój dzisiejszy swetrowy (oczywiście) look:
| ciemne zdjęcie, ale w pokoju też jakoś dziś ciemno :) |
* granatowa luźna koszulka, 1,50 zł
* "chustka", a konkretniej bolerko z bardzo długimi rękawami, ok. 5 zł (nie pamiętam dokładnie)
Tyle ode mnie na dziś, czekam na informacje o Waszych miejscach nie koniecznie w Białymstoku :)
Pozdrawiam serdecznie,
Lorry
Ps: Mam nadzieję, że byliście grzeczni i dostaliście mikołajkowe słodycze. Jeśli nie, do świąt jest jeszcze czas na poprawę ;)!