Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stuffs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stuffs. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 stycznia 2013

Reakcje ludzi

Cześć :)
Ostatnio dopadł mnie maturalny strach, który odrobinę zamieszał mi w głowie i spowodował bezsenność. Na szczęście wciąż istnieją domowe sposoby na znużenie, jak włączenie piekielnie nudnego filmu lub porządkowanie szafy (choć u mnie to zazwyczaj wywołuje ogromną radość). Można też odstawić kawę, ale chyba za bardzo ją lubię :)
Mam nadzieję, że Wam szkoła nie kręci się w głowie od rana do nocy i macie inne tematy do rozmów ze znajomymi niż MA TU RA :P mi już się "powoli" nudzi, choć aktualnie jesteśmy na etapie studniówkowym.

Od jakiegoś czasu spotykam ludzi mówiących mi o zmianie stylu ubierania się, o tym, że tu zaglądają, czytają, a w wolnym czasie chodzą po szmatach :) To bardzo fajne uczucie, gdy znajomi krzyczą "mam sweter za 9 złotych!!" już od progu drzwi.
Słyszałam też, że nie możecie dodawać komentarzy na blogu. Trzeba zaznaczyć odpowiednią opcję, wpisać nick i podać adres strony, albo napisać jako anonim - jeśli ktoś z Was nie posiada konta na bloggerze :) Wszelkie komentarze odnośnie bloga, jego stylu, waszego humoru, dnia, jakiegoś przeżycia, nie na temat mile widziane. Pusto tu bez Was :) a jak się okazuje po zwiększającej się liczbie po lewej stronie, ktoś jednak tu zagląda

Odnośnie moich zdobycznych ciuchów, wczoraj znalazłam chwilę na Retro na Dziesięcinach i oto efekt :)
Bluzka
Stan: IDEALNY
Rozmiar: XL (nie mierzyłam jej, ale jest ściągana w talii, co sprawia, że jest na mnie dobra mimo metkowego rozmiaru)
Marka: AMISU - New Yorker
Cena: 8,50 zł


Już na dniach wróci do mnie Tradi (manekin), więc obiecuję lepsze zdjęcia.

Tymczasem jak Wasze życie? Może tym razem ktoś się odezwie :)
Pozdrawiam,
Lorry

niedziela, 23 grudnia 2012

Marzenia

Kochani!
 Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę uśmiechów od ucha do ucha, aby zawsze Wasze kieszenie były pełne pieniążków, a także żebyście w przyszłym roku nie spotkali się z okrutnym "co mam na siebie włożyć?!" :)

Dziś bez ciuszków, dziś rada w nieco innym wymiarze.
Marzenia.
Ktoś mądry kiedyś powiedział, że trzeba marzyć, bo marzenia zmieniają świat. Od tamtej pory staram się komu tylko się da tą wielką rzecz przekazywać. Weźcie notes, luźny zeszyt, kartkę, bądź coś innego, gdzie znajdziecie trochę miejsca. Kolejną potrzebną rzeczą jest długopis, a następną odrobina wysiłku.

Zadanie polega na wypisaniu marzeń jedno pod drugim z odstępem na wpisanie daty wykonania. Podobno marzenia spisane łatwiej spełnić, a co więcej, nigdy o nich nie zapomnimy mając je w jednym miejscu.
Po...pół roku (przykładowo) otwierając notes możemy sami siebie zadziwić jak wiele rzeczy doszło do skutku.
Ważną rzeczą jest marzenie o rzeczach małych i wielkich. Wpisując nawet najprostsze rzeczy, jak "dostanę 3 z matematyki" lub "pójdę do kina na Jamesa Bonda" zauważymy jak dużo naszych pragnień potrafimy zaspokoić i - uwierzcie mi - to baaardzo poprawia samopoczucie. Nie zapominajmy jednak o długoterminowych marzeniach, moim jest zdecydowanie pojechanie do Japonii :)

Zachęcam, by w świątecznym czasie pomyśleć trochę o sobie, założyć sobie notes marzeń.
Życzę wszystkim, aby nie bali się marzyć.

A tak wygląda mój notes:


Nie musi być ani duży ani mały, najważniejsze by Wam odpowiadał :)


Pozdrawiam serdecznie,
trzymajcie się ciepło!
Lorry